Home / Blog / Sezon weselny 2015 dobiega końca
Koniec października to koniec sezonu weselnego, bo niestety rzadko Pary Młode decydują się na ślub w grudniu, a przecież zima to taka piękna pora roku. No ale nie o tym miałem pisać. Kończymy sezon weselny 2015, czy pojawiły się jakieś nowe trendy, nowe atrakcje weselne ? Powspominam.

Jak wyglądały wesela w 2015 z naszym zespołem weselnym ?

wesela w 2015

Żeby się nie pogubić opiszę przykładowy scenariusz weselny i na jego podstawie opiszę jakie zmiany były czy też nie było, a scenariusz może służyć przyszłym Młodym Parom z przykładowy wzorzec o czym trzeba pomyśleć podczas organizowania wesela i jak ono mniej więcej będzie przebiegać, bo wiadomo, że każdy ma swoje pomysły i swoją wizję, a nasz zespół weselny postara się zrobić jak zwykle wszystko aby je ziścić. Na początku jest:

Spotkanie z przyszłymi Nowożeńcami

Albo i nie. Tutaj w porównaniu do ubiegłych lat zmieniło się wiele. Kilkanaście lat temu przyszła Para Młoda przyjeżdżała do nas wraz z rodzicami (z obu stron) a czasem nawet udało się zabrać jeszcze jakąś ciocię. Kilka lat temu zmieniło się to na tyle, że młodzi przyjeżdżali do nas sami, sporadycznie z jakimś rodzicem ewentualnie rodzicami jednej strony. Od około 3-4 lat często bywa tak, że nawet się z młodymi nie widzimy. Rezerwacja załatwiana jest przez internet bądź telefon, a spotykamy się (ewentualnie) dopiero przed wesele ustalając wszelkie szczegóły.

Żyjemy coraz szybciej, albo wygodniej, a czasem gramy dosyć daleko, stąd rozumiemy to doskonale i nam to naprawdę nie przeszkadza. Oczywiście większość Par Młodych i tak pragnie sprawdzić naszą obecność fizyczną "metodą organoleptyczną", ale pewnie będzie się to powoli zmieniać.

haliśka - wokalistka

Przeskoczmy teraz z rok dalej czyli do dnia ślubu i wesela oczywiście.

Marsz przed domem Pani Młodej

Kiedyś było to nie do pomyślenia by orkiestra weselna nie witała gości weselnych, którzy przyjeżdżają do domu Młodej gdzie będzie odbywać się błogosławieństwo. A następnie grała podczas błogosławieństwa i oczywiście wyjazdu do kościoła. Teraz prawie się tego nie spotyka. A jeżeli to tylko w niektórych regionach Polski. W Łodzi ewentualnie podczas wyjścia Młodych z domu. Nie ma już też tak że muszą to być marsze weselne, u nas świetnie sprawia się np. Tequila (oczywiście chodzi mi o utwór nie napój wyskokowy z Meksyku).


Ślub

No tutaj jako zespół weselny to nie mamy nic do roboty, chociaż raz udało nam się zagrać na ślubie w plenerze w ośrodku Magellan w Bronisławowie (Wolbórz), ale że przy okazji miał powstać przykładowy scenariusz tego "jedynego dnia w życiu" więc umieściłem ten dosyć jednak istotny punkt, żeby chronologi nie zakłócić.

ślub

Powitanie przed domem weselnym

Po ślubie Para Młoda podjeżdża pod salę weselną i ten punkt się trochę zmienił, bo lat temu kilka (kilkanaście) po ślubie Młoda Para udawała się na sesję fotograficzną do fotografa. Teraz z reguły sesja jest po weselu, kiedy o ubiór weselny nie trzeba już tak dbać i można poszaleć. Ale wracając do powitania. Para Młoda podjeżdża przy muzyce granej przez zespół weselny, a w drzwiach (może trochę przed bo by się wszyscy rodzice nie zmieścili) witani są przez rodziców chlebem i solą i oczywiście wódeczką (w końcu tu jest Polska). Oczywiście większość Par Młodych ściemnia i w kieliszeczkach jest woda, a nie wódeczka, ale mniejsza o to. Próbują chleba i soli, przepijają "wódką" i na szczęście tłuką szkło rzucając (najczęściej) za siebie pustymi kieliszkami (tutaj uwaga dla gości weselnych - nie stawajcie za Młodymi, niektórzy potrafią naprawdę szybko pozbyć się kieliszków). Piszę najczęściej bo bywa, że sale weselne są na tyle sprytne żeby nie musię sprzątać po, że wsadzają kiliszeczki do woreczka i pod nóżką pęka szkło. Trochę to groźne jak ktoś ma cienkie podeszwy, no ale cóż jakoś wytrzymać trzeba.

Po wejściu na salę wszyscy dostają po szampanie, tzn. po kieliszku szampana i odśpiewane jest pierwsze "Sto Lat" podczas wesela, oczywiście zespół na weselu jest po to by przygrywać do tej znanej i lubianej przez wszystkich melodii. Kolejne toasty już wykonywane są zazwyczaj przy stole i wznoszone wódeczką, bądź winem. Niektórzy w co trudno uwieżyć (w końcu to Polska) wznoszą wodą bądź innym napojem bez procentów, hm...no ale Ci przynajmniej wątroby będą mieli zdrowsze i głowa po weselu boleć ich nie będzie.

zespół z perkusistą

Później wiadomo, wszyscy udają się do stołów i tutaj niektórych czeka niespodzianka w postaci winietek. Gość upatrzył sobie strategiczne miejsce, rusza do stołu a tutaj winietka ale nie z jego nazwiskiem, bo niestety przeoczył tablicę z ustawieniem stołów i rozmieszczeniem gości weselnych. Dla tego też warto uprzedzić orkiestrę weselną, bądź obsługę by poinformowała gości o takiej sytuacji zaczym zaczną się kolizje gości którzy nie zaznajomili się z tablicą informacyjną i poszukują swojego miejsca z gośćmi którzy doskonale wiedzą gdzie mają się udać, więc pewnie zmierzają do swojego stolika.

Jak wszystkim się uda ulokować, kelnerzy wnoszą obiad i tutaj mamy różne tradycje. W niektórych regionach zespół na wesele jest obecny przy stołach podczas posiłku przygrywając przeróżne przyśpiewki. My załatwiamy to włączając w tle muzyczkę, żeby nie było krępującej ciszy i dajemy gościom spokojnie zjeść. W przerwie pomiędzy daniami inicjujemy do wzniesienia kolejnego toastu za Młodą Parę, po posiłkach nieraz jeszcze jeden (a co, goście szybciej zaczną się dobrze bawić) tym razem z reguły za rodziców i w końcu zaczyna się po tych posiłkach i toastach spektakularne rozpoczęcie wesela przez Młodą Parę, czyli przyszedł czas na:

Pierwszy taniec

Żyjemy w czasach "Tańca z gwiazdami" czy też innymi roztańczonymi programami, więc z tej okazji Pary Młode również nie chcą być gorsze i uczeszczają przed weselem na kurs tańca. Po opracowaniu super choreografii lepiej bezpiecznie wykonać pierwszy taniec do oryginalnego utworu. I tak też teraz jest. Dziewiędziesiąt procent Par woli zatańczyć przy oryginale niż miał by to wykonywać zespół weselny, który przecież może coś zmienić, zagrać szybciej i "...cały misterny plan w ..." jak to mówił Siara w "Kilerze".

I dobrze, dla nas problemu nie ma. Wystarczy podesłać emailem mp3 (lub inny format) z utworem, bądź przynieść go na pendrive, choć tego nie polecam (zdarzyło się, że świadek zapomniał i zamiast spokojnie zjeść obiad to pędził przez Łódź po pierwszy taniec dla Pary Młodej).

zespół weselny akustycznie

Po pierwszysm tańcu wszyscy ruszają w tany, tym razem już gra zespół weselny. Czasem damy trochę gościom odpocząć i podchodzimy do stołów aby trochę wspólnie pośpiewać, czyli "Szła dzieweczka", "Sokoły" itp. Tak wszyscy bawią się do północy (z reguły) kiedy przychodzi czas na:

Oczepiny

Tutaj nastały spore zmiany. Nikt już nie chce oczepin, albo jak już to tylko zwięźle i krótko, żeby rodzice czy dziadkowie byli zaspokojeni. Nie ma już stu zwrotkowych przyśpiewek do wianeczka, nie ma przy tym wręczania fantów (np. "...Daruje ci Młoda tę butelkę wina, żebyś w pierwszym roku urodziła syna..."). Większość wybiera tylko wersję skróconą, czyli rzucanie welonem (bukietem) i muszką i wykupowaniem butów przy który organizujemy jakieś konkursy. Oczywiście wszystko szybko żeby nie przedłużać, bo wesele musi mieć swoje tempo.

Po oczepinach już tylko tort weselny i dalej zabawa do białego rana.

Atrakcje weselne

Nic nowego chyba nie widzieliśmy, standardowo drink bar, fontanny z czekoladą lub drinkami, czasem pojawiała się "Szalona budka" w której goście robią sobie śmiesne zdjęcia, używając do tego specjalnie przygotowanych przebrań. Rzadko ale pojawiają się fotografowie bądz kamerzyści z tzw. dronem, którym można zrobić ładne ujęcia ze sporej wysokości, a jak jest upał to tworzą przyjemny wiaterek.

na weselu

No to czas kończyć

Koniec

Wróć to jednak nie koniec

Zapomniałem w końcu o takim drobnym szczególe jak muzyka. Tutaj się nic nie zmieniło. Nadal największy szał robią "Bałkanica" zespołu Piersi i "Ona tańczy dla mnie" - Weekend, a no i doszły niestety kolejne hity z nurtu disco polo za którym nie szalejemy, ale gość chce to i nauczyć się trzeba, chodzi o utwór "Szalona ruda" - DJ Disco feat. MC Polo, oraz "Ruda tańczy jak szalona" - Czadoman. Tyle z polskich, a jeszcze "Kamień z napisem Love" zespołu Enej. Z zagranicznych chyba tylko Aron Chupa - "I'm an Albatraoz". A tak to standardowo, disco tylko nie polo, czyli Boney M, Modern Talking, Gloria Gaynor, trochę rocka, blues'a, rock'n'roll'a itp. Wszystko to przy czym goście się bawią doskonale.  No to teraz to już napewno:

KONIEC